Recenzja gry: Miasto Szpiegów. Estoril 1942.

Miasto Szpiegów. Estoril 1942.

Zakładamy siatkę szpiegowską i werbujemy kolejnych członków, którzy pomagają nam osiągnąć końcowy sukces. Spryt i zdolność przewidywania ruchów przeciwnika jest kluczem do zwycięstwa. Natomiast umiejętność planowania długookresowego determinuje, iż w decydującym momencie zdobywamy przewagę nad resztą szpiegów. Tego wszystkiego wymaga od nas Miasto Szpiegów. Estoril 1942.

 

Estoril, to naprawdę było miasto szpiegów!

Można zastanawiać się, czy nazwa gry jest jedynie zabiegiem fabularnym, który umieszcza nas w danym czasie i miejscu bez żadnego znaczenia, czy jednak ma to coś wspólnego z rzeczywistością. Jeśli cenimy sobie fakt, że podczas gry otrzymujemy coś więcej, niż tylko rozrywkę, to już nazwa gry determinuje nas do sprawdzenia co działo się w Portugalii w czasie II Wojny Światowej.

Portugalia zachowywała neutralność w czasie tego największego w dziejach świata konfliktu zbrojnego, a rządzący w niej Antonio Salazar okazał się sprytnym dyplomatą. Kraj z półwyspu iberyjskiego stał się dystrybutorem wolframu – surowca bardzo ważnego w przemyśle zbrojeniowym, którego Portugalczycy sprzedawali zarówno aliantom jak i nazistom.

 

Estoril, kurort położony niedaleko Lizbony, jeszcze przed wojną był jednym z ulubionych miejsc wypoczynku europejskich arystokratów. Nic więc dziwnego, że po 39’ roku do Estoril przybywali szpiedzy z tak różnych państw. W tamtejszych hotelach i kasynach szpiedzy z niemieckiej Abwehry ścierali się z brytyjskimi agentami MI6. Tajne informacje przemycano nawet w partyturach piosenek słynnej w tamtych czasach artystki Josephine Baker, która zabawiała gości nadmorskich kasyn. W Estoril swoją działalność prowadził też pisarz Ian Fleming, który pracował dla… brytyjskiego wywiadu – prawdopodobnie wtedy wpadł on na pomysł napisania powieści „Casino Royal”, o przygodach Jamesa Bonda.

 

Kontekst historyczny gry jest ciekawy i warty zapoznania. Jednak bez tego też da się zagrać i nie utrudnia to w żaden sposób rozgrywki.

 

Miasto szpiegów - zawartość pudełka.

 

Instrukcja – okej, ale co z tego?

W pudełku mamy plansze miejsc, a także karty szpiegów oraz misji. Dodatkowo kostki w czterech kolorach, które służą do identyfikacji kart oraz dwie tradycyjne kości przydające się przede wszystkim do rozstrzygania pierwszeństwa w grze, ale też używamy ich, gdy rozgrywamy pojedyncze części rundy.

Czytając po raz pierwszy instrukcję, można odnieść wrażenie, że gra jest niebywale skomplikowana. Przewracasz kolejne strony i nadal nie wiesz wszystkiego, a gdy odpowiesz sobie na jedno z pytań, za chwilę pojawia się kolejne.

Na całe szczęście, przewodnik po grze jest bardzo fajnie skomponowany. Przykłady rozgrywania kart miejsc i obszarów są gwarantem tego, że już od pierwszej rozgrywki uda nam się opanować większość detali.

 

Cechy szczególne szpiegów i miejsc.

To właśnie o tym najczęściej zdarza nam się zapominać. O ile nasi szpiedzy są dosyć łatwi do ogarnięcia, tak w ferworze rywalizacji zapominamy o cechach szczególnych miejsc. Nie będziemy się rozpisywać nad charakteryzacją poszczególnych umiejętności. Nadmienimy tylko, że mamy zabójcę, nacjonalistę, uwodziciela, konspiratora oraz dyplomatę. Każdy z graczy na wstępie otrzymuję kartę z podpowiedziami co oznaczają dane symbole. Nie sposób się pomylić!

Miejsca w grze mają swoje realne odwzorowania. Dodatkowo wpływają też na samą rozgrywkę. Dla przykładu: w Kościele św. Antoniego nie wolno używać broni, a więc na nic zda się tam zabójca; Kasyno zapewnia nam dodatkową dawkę emocji, gdyż to rzut kośćmi decyduje o ostatecznej sile naszych szpiegów.

 

Recenzja gry "Estoril".

 

Co z naszą siatką szpiegowską?

Każdy z graczy na samym początku otrzymuje taki sam zestaw kart. Nie oznacza to jednak, że pierwsza runda jest mniej emocjonująca od reszty. Wręcz przeciwnie, bowiem to od niej może zależeć jak potoczą się dalsze losy. Wraz z kolejnymi rundami, musimy decydować się na wymianę szpiegów tak, aby w ręce ciągle trzymać jedynie sześć kart. To zawsze jeden z najtrudniejszych momentów w grze…

 

Miasto szpiegów. Estoril 1942.

 

Misje specjalne mogą mieć decydujące znaczenie!

Na samym początku gry wybierane są misje specjalne, które ostatecznie są rozliczane po zakończeniu ostatniej rundy. To kolejny aspekt, który trzeba mieć na uwadze przez całą rozgrywkę i od początku planować nasz ostateczny układ siatki szpiegowskiej. Za każda wygraną kartę misji można zdobyć aż 6 punktów, a więc jest o co walczyć.

 

Recenzja gry "Miasto szpiegów".

 

Rozgrywka pełna emocji

Ta gra jest fantastyczna! Za każdym razem nowe rozstawienie miejsc i losowość w dobieraniu nagród powoduje, ze każda rozgrywka jest na nowo pasjonująca. Sztuka przewidywania ruchów przeciwnika może prowadzić do wspaniałych zwycięstw. Jednak przebiegłość naszych oponentów może nas mocno zaskoczyć i wywołać rozczarowanie podczas podliczania punktów.

Gra na pewno nie jest jedną z tych, które można nazwać „grami imprezowymi”, tutaj naprawdę przydaje się trzeźwe spojrzenie na to, co dzieje się na planszach. Jednak jest idealna na spędzenie miłego popołudnia. Naprawdę polecamy!